Dlaczego Twoje dziecko ma takie, a nie inne cechy charakteru? [ODCINEK 1]

Jak to właściwie jest…? Czy dziecko, które przychodzi na świat jest z góry genetycznie „zaprogramowane” i bez względu na czynniki zewnętrzne objawi konkretne cechy charakteru lub takie, a nie inne umiejętności? A może rodząc się, jest „czystą, białą kartką” i to, jakie będzie, w dużej mierze zależy od środowiska, ludzi i sprzyjających – lub nie – okoliczności?  


Każda z tych teorii ma grono swoich zwolenników. Najbardziej prawdopodobne jest jednak połączenie obu koncepcji. Jedno nie ulega wątpliwości – dziecko od samego początku swojego istnienia (już w życiu płodowym) wykonuje ogromną pracę. Prędkość zmian, jakie w nim zachodzą przez pierwsze dwa lata jest zawrotna i tak naprawdę w żadnym późniejszym okresie życia już nie postępują one tak szybko.

Ale po kolei.

Okres prenatalny

Pierwszy krok na drodze rozwoju to moment poczęcia, kiedy plemnik przebija ściankę żeńskiej komórki jajowej, a ich materiały genetyczne łączą się. W momencie zapłodnienia, dziecko otrzymuje „genetyczny spadek”, który jest jednym z ważniejszych czynników wpływających na jego rozwój.

Częściowo determinuje on cechy indywidualne, jak na przykład wzrost, kolor oczu i włosów, ale dotyczy także cech ogólnoludzkich, które powodują, że rozwój człowieka przebiega w określonym porządku wyznaczanym przez zegar biologiczny. Stąd właśnie każdy rodzic może oczekiwać kolejnych postępów w kwestii sprawności ruchowej swojego szkraba – zawierają się one w ramach czasowych, określonych dla całego naszego gatunku. Śmiało możemy powiedzieć, że im wcześniejszy etap rozwoju, tym wpływ czynników pozagenetycznych jest mniejszy.

Jednak już w okresie przedurodzeniowym, rozwój dziecka wymaga od rodziców podjęcia działań, które kształtują ich przywiązanie do potomstwa. Możemy wyróżnić tu:

  • troskę o zdrowie dziecka i matki (odpowiednia dieta, unikanie używek, odpoczynek, zdobywanie wiedzy – np. zajęcia w szkole rodzenia, by ciąża, poród i karmienie piersią były pozytywnym doświadczeniem rozwojowym)
  • nastawienie na komunikację z dzieckiem (mówienie do brzucha, wizualizacja opieki na dzieckiem, masowanie, głaskanie brzucha, słuchanie muzyki, różne formy twórczości, jak np. pisanie pamiętnika z okresu ciąży)
  • zapewnienie matce dobrego samopoczucia (odsuwanie niepokojących myśli, zapewnienie komfortu, relaksu, odpoczynku)
  • wzmacnianie więzi partnerskiej (wspólne rozmowy, plany, dzielenie obowiązków, gesty serdeczności, bliskość uczuciowa i fizyczna).

Dziewięć miesięcy, które dziecko spędza w brzuchu, jest zdecydowanie zdeterminowane przez niezwykle intensywny rozwój fizyczny, jednak dziecko już w łonie mamy ma także zdolność przeżywania prostych emocji wywołanych czynnikami z zewnątrz lub stanem środowiska śródmacicznego, zaś w okresie ostatnich trzech miesięcy przed narodzinami, dziecko posiada już zdolność uczenia się i zapamiętywania! To między innymi dlatego odwraca główkę w stronę skąd dochodzi znajomy głos – mamy lub taty – tuż po narodzinach.

Dalszy rozwój modyfikują również takie czynniki jak to, czy dziecko było oczekiwane, czy w ciąży nie występowały żadne zagrożenia oraz czy płeć dziecka jest zgodna z oczekiwaniami rodziców.

Nastawienie i oczekiwania rodziców w bardzo dużym stopniu ukierunkowują ich podejście do dziecka

. Jeśli ciąża jest niechciana lub rodzic czuje się zawiedziony płcią dziecka, może podświadomie odsuwać je od siebie czy też ograniczać swoją aktywność w stosunku do niego. Jeśli, z kolei jego wyobrażenia pokrywają się z rzeczywistością jest bardziej otwarty,  nawiązuje szczerą i autentyczną więź kształtującą rozwój dziecka.

Oczywiście, często tworzymy oczekiwania mimo świadomości, że mogą one nie znaleźć odzwierciedlenia w życiu, ważne wtedy jest aby zachować elastyczność i nauczyć się przyjmować to, co życie nam niesie.

Pomiędzy okresem prenatalnym a niemowlęcym jest jeszcze szczególnie ważny, choć bardzo krótki okres, okołoporodowy, kiedy mały człowiek musi zmierzyć się z zupełnie nową rzeczywistością: innym sposobem oddychania, nowym sposobem karmienia, zmianami temperatury oraz ogromem nowych bodźców, które oddziałują na całe jego ciało. Noworodki posiadają wrodzone zdolności znajdowania pożywienia, unikania zagrożeń i wchodzenia we wzajemne kontakty z innymi ludźmi; każda z tych zdolności jest genetycznie zaprojektowana tak, by sprzyjać przeżyciu.

Okres niemowlęcy.

Jest to etap, który dotyczy rozwoju ruchowego i psychicznego dziecka. To czas, kiedy zupełnie bezbronny i absolutnie zależny od otoczenia bobas zaczyna się przemieszczać, eksplorować świat, uczyć nowych smaków, zapachów, dźwięków, kształtów… Zaczyna oddalać się od opiekuna, przeżywa pierwszy lęk separacyjny. Poza tym uspołecznia się, a jego osobowość zaczyna się kształtować.

Pierwszą fazę rozwoju, tzw. okres inteligencji sensoryczno-motorycznej, można porównać do rewolucji kopernikańskiej. Początkowo dziecko nie różnicuje siebie od świata. Oznacza to, że nie posiada poczucia odrębności własnego „ja”. Jest jakby „przedłużeniem” matki (lub innego stałego opiekuna). Początkowo odbiera świat w kategoriach ulotnych wrażeń sensorycznych i nie ma świadomości stałości przedmiotów. Gdy przedmiot znika z jego pola widzenia, to jakby przestawał w ogóle istnieć. W toku rozwoju, dziecko stopniowo zdobywa świadomość, że przedmioty istnieją także wtedy, gdy ono ich nie widzi ani z nich nie korzysta.

W duchu tych spostrzeżeń początkowo jawi się także opiekun. Dlatego tak ważne jest, by szybko reagować na płacz dziecka i adekwatnie zaspokajać jego potrzeby.

To wiąże się z kolejną kwestią okresu niemowlęcego, a mianowicie relacją przywiązania.Ta, z kolei zaistnieć może tylko wtedy, gdy dorosły będzie wchodził w aktywny kontakt z dzieckiem – będzie się nad nim pochylał, przybliżał i oddalał swoją twarz, odpowiadał uśmiechem na uśmiech, dotykał, głaskał, brał na ręce, podnosił i przytulał do siebie wtedy, gdy zauważy, że dziecko tego pragnie.

Pierwsze związki, w jakie dziecko wchodzi ze swoimi opiekunami, są niezwykle istotne.

Te pierwsze więzi uczuciowe są prototypem więzi, jakie człowiek będzie nawiązywał w ciągu swojego dalszego życia.

 Jeśli opiekunowie odrzucają dziecko lub są niekonsekwentni w swym postępowaniu, może ono postrzegać świat jako niebezpieczny i pełen niegodnych zaufania ludzi. Możemy wyróżnić dwie kategorie przywiązania (więcej o stylach pisaliśmy w tym miejscu), w tym cztery typy (klasyfikacja wg Mary Ainsworth):

  • przywiązanie bezpieczne – gdzie dziecko czuje się komfortowo i jest odprężone w obecności opiekunów, a jednocześnie jest tolerancyjne wobec obcych osób i nowych doświadczeń
  • przywiązanie przy braku bezpieczeństwa – które z kolei dzieli się na trzy typy:

1) lękowo-ambiwalentny – dziecko dąży do kontaktu z opiekunem okazując nadmierne zaniepokojenie po rozdzieleniu z nim i trudności w uspokojeniu po jego powrocie.

2) unikania – dziecko nie wykazuje specjalnego zainteresowania kontaktem z opiekunem, nie przejawia zbytniego zaniepokojenia z powodu rozdzielenia z nim ani radości po ponownym zbliżeniu.

3) zdezorganizowany – dziecko jest zagubione, oszołomione; może prezentować przeciwstawne wzorce zachowań (ruch w kierunku matki i jednoczesne odwracanie od niej wzroku).

Wybitny neofreudowski teoretyk – Erik Erikson – twierdził, że najważniejszym zadaniem rozwojowym w pierwszych 18 miesiącach życia dziecka jest stworzenie poczucia ufności wobec świata. Znając teorię stylów przywiązania łatwo się domyślić, że najbardziej sprzyja temu przywiązanie bezpieczne, gdzie matka (lub inny opiekun) jest „bezpieczną bazą”, z której można śmiało wyruszyć na badanie świata.

Dziecko doświadczając różnych sytuacji  ustawia się na kontinuum “ufność – nieufność” bliżej któregoś z biegunów. Spójność, ciągłość i podobieństwo tych doświadczeń tworzą sytuację, w której przejawia się zaczątek poczucia tożsamości. Osiągnięte poczucie ufności do świata i do siebie stanowi zatem cenny kapitał początkowy dla dalszych etapów życia.

To pierwszy z 5 zaplanowanych artykułów z serii  Rosnę, czuję, poznaję i odkrywam! – Czyli o niezwykłym procesie rozwoju człowieka.