Zagadki umysłu: Dlaczego 4-6-letnie dziecko uważa, że „wszystko jest po coś”?

W okresie od 4. do 6. roku życa rozwój ruchowy stopniowo przestaje być tak spektakularny, a na pierwszy plan wysuwają się zupełnie nowe możliwości: komunikacja za pomocą mowy oraz wyobraźnia. Dlaczego dziecko nadaje przedmiotom i zjawiskom żywotność i cechy ludzkie? Dlaczego sądzi, że wszystko jest „po coś” – i w jaki sposób nabywa umiejętność przewidywania, co czują i myślą inni?

Z pewnością każdy rodzic doskonale potrafi rozpoznać ten etap – dziecko, które coraz sprawniej posługuje się językiem zasypuje nas gradem pytań, a my momentami zastanawiamy się „Co mi przeszkadzało w tej ciszy?!”. Ostatecznie jednak zbieramy całe mnóstwo „perełek” wypowiedzianych przez nasze dzieci w tym czasie, co jest najlepszą nagrodą za cierpliwość 😉

W średnim dzieciństwie zmienia się sposób korzystania z pojemności pamięci krótkotrwałej. Około 4. roku życia dziecko jest w stanie odtworzyć szereg złożony z czterech cyfr, natomiast większość sześciolatków potrafi zrobić to samo z sześcioma cyframi. Dziecko, im starsze, tym lepiej rozumie, że pamięć jest czynnością umysłową, dzięki czemu potrafi wypracować najdogodniejszą dla siebie metodę zapamiętywania i stosować ją w różnych sytuacjach.

Jest to bardzo ważny czynnik, który wpływa na kształtowanie się gotowości szkolnej dziecka. Na tym etapie bardzo duży wpływ na rozwój pamięci dziecka mają opiekunowie. Badania (Tessler i Nelson 1994; Haden i in. 2001) wskazują, że to właśnie rodzice, rozmawiając z najmłodszymi o wspólnych wspomnieniach (przywołując szczegóły wydarzeń) istotnie wpływamy na zapamiętywanie ich przez dziecko. 

Można zatem powiedzieć, że pamięć kształtuje się poprzez narrację, którą tworzą wspólnie dzieci i rodzice.

Pamiętacie Erika Eriksona i jego psychospołeczną teorię rozwoju (pisaliśmy o tym w tekście na temat roli zabawy w życiu dzieci)?  Również na tym etapie dziecko w toku rozwoju zajmuje pewną pozycję na kontinuum rozciągającym się pomiędzy dwoma biegunami, którymi są inicjatywa i poczucie winy.

Odbywa się to przede wszystkim podczas zabaw, wypraw i przedsięwzięć badawczych, prób i porażek oraz eksperymentowania z zabawkami. Pełna fantazji i nieskrępowana zabawa jest nieodzowna dla rozwoju dziecka.

Dziecko, które aktywnie uczestniczy w odgrywaniu ról, naśladując i udając różne osoby i istoty, kształtuje i pozwala sobie na inicjatywę oraz odczuwa przyjemność z osiągnięcia celu. Poczucie winy może przewyższać poczucie inicjatywy w przypadku, gdy dziecko do osiągania swoich celów musi używać agresywnych i manipulacyjnych środków. Na przykład wbrew woli rodziców, którzy nie pozwalają dziecku na swobodną eksplorację świata.

Na wzrost poczucia winy wpływa także deprecjonowanie i krytykowanie przez rodziców wszelkich przejawów inicjatywy dziecka. Pozytywnym skutkiem rozwoju inicjatywny wg Eriksona jest zdecydowanie, które wraz z autonomią towarzyszy dziecku w dalszych etapach rozwoju i pozwala mu między innymi na zaangażowanie w obronę własnych interesów.

W okresie, o którym mowa, nadal rozwijają się u dziecka zdolności umysłowe. Dziecko w wieku 4-6 lat prezentuje stadium myślenia przedoperacyjnego, które charakteryzuje się intuicyjnością, brakiem logiki oraz nieodwracalnością. Na pewno zauważyliście, że dziecko w tym okresie:

  • Nadaje przedmiotom i zjawiskom żywotność oraz cechy ludzkie (animizm)
  • Uważa, że wszystko „jest po coś” – zmierza do określonego z góry celu (finalizm) – stąd wszystkie pytania typu „dlaczego?”.
  • Jest przekonane, że wszystko zostało skonstruowane przez człowieka lub działalność boską, np. zasadzono kamienie i dlatego wyrosły góry (artyficjalizm).
  • Mimo, że potrafi już antycypować bliską przyszłość na podstawie własnych spostrzeżeń to jednak w tym okresie dziecko jest wciąż prelogiczne, oznacza to, że zastępuje logikę intuicją.

Można potwierdzić to krótkimi eksperymentami – bezpieczne i do wykonania samemu w domu.

1) Układamy dwa, równoliczne rzędy monet (o takim samym nominale) lub żetonów, z czego jeden mocniej rozsuwamy. Pytamy malucha, gdzie jest więcej. Ten eksperyment wskazuje, że dla dziecka równość to jest to samo, co wzrokowa, optyczna zgodność, zatem wskaże, że w rozsuniętym rzędzie jest więcej monet.

2) Nalewamy do dwóch wysokich szklanek taką samą ilość wody, na oczach dziecka przelewamy zawartość jednej szklanki do szerokiego naczynia np. miski. Pytamy, gdzie jest więcej wody. Dziecko odpowie, że w wysokiej szklance.

3) Przygotowujemy dwie jednakowe kulki z plasteliny. Jedną rozwałkowujemy. Pytamy, gdzie jest więcej plasteliny – dziecko powie, że w tej rozwałkowanej. Jeśli natomiast pozostałą kulkę podzielimy na kilka mniejszych i ponowimy pytanie, dziecko powie, że więcej jest tam, gdzie widzi dużo małych kuleczek.

4) Rozdajemy monety – dziecku dajemy dwie o nominale 2 zł, a sobie jedną o nominale 5 zł i pytamy, kto ma więcej pieniążków – dziecko uzna, że to ono posiada więcej.

5) Prosimy o uszeregowanie patyczków od największego do najmniejszego. To zadanie wskazuje, że dziecko kieruje się tylko własnym, subiektywnym spostrzeżeniem. Ułoży bowiem patyczki w taki sposób, by wizualnie leżały tak, aby faktycznie w ułożeniu malały, nie bierze jednak pod uwagę, że powinny zaczynać się one w jednej linii (błąd szeregowania).

6) Mamy dziesięć koralików drewnianych, sześć z nich jest czarnych. Pytamy dziecko, czy więcej jest koralików czarnych, czy drewnianych? Odpowie, że czarnych (błąd klasyfikowania) – dziecko skupia się tylko na jednym aspekcie bodźca – w tym wypadku na kolorze.

Moim zdaniem, niezwykle ciekawym zagadnieniem jest w tym okresie dziecięca teoria umysłu. Brzmi zagadkowo? 😉

Definicja jest jednak bardzo prosta.

Możemy powiedzieć, że dziecko posiada teorię umysłu, jeśli potrafi przypisywać stany umysłowe (pragnienia, przekonania i myśli) sobie lub innym oraz przewidywać na ich podstawie zachowanie innych osób. Badania wskazują, że dzieci zaczynają posługiwać się teoriami umysłu około 4. roku życia. Aby sprawdzić, czy dziecko rozumie przekonania innych osób, a więc posiada teorię umysłu, stosuje się testy fałszywych przekonań. Podam Wam jeden dla przykładu:

Test Zwodniczego Pudełka

Bierzemy pudełko, w którym zazwyczaj trzymamy na przykład klocki i umieszczamy tam na przykład kredki. Pytamy dziecka, czy wie, co jest w środku. Maluch stwierdzi, że klocki, ale pokazujemy mu zawartość – zamykamy. Teraz pytamy, co pomyśli jego/jej kolega/koleżanka o zawartości pudełka, gdy wejdzie do pokoju. Jeśli Twoje dziecko przewidzi, że kolega/koleżanka także pomyśli o klockach, to znaczy, że ma teorię umysłu i rozumie przekonania innych osób, nawet jeśli są fałszywe.

Dzięki teorii umysłu dziecko ma świadomość, że ludzie nie tylko posiadają różne przekonania, myśli czy uczucia, ale także, że to właśnie one decydują o ich zachowaniu. Jest to niezwykle ważne, gdy dziecko wchodzi w świat społeczny. Rówieśnicy, nie zawsze uczynni i życzliwi, powodują, że dziecko musi nauczyć się uwzględniać przekonania i pragnienia pozostałych osób. Aby zdobywać przyjaciół i wpływać na ludzi, dziecko musi wiedzieć, co myślą inni.

Obecnie bada się głównie różnice indywidualne w rozwoju dziecięcych teorii umysłu (dziewczynki rozwijają je szybciej niż chłopcy) oraz zaburzenia tego rozwoju u dzieci autystycznych.

Zmiany w relacjach społecznych dziecka oraz rozwój inicjatywy i zaangażowania sprawia, że rozwijają się także podstawy jego moralności. Pierwszą moralność określa się mianem heteronomicznej lub też moralnością przymusu. W postrzeganiu dziecka standardy zachowania pochodzą od autorytetów (np. rodziców). Dziecko w tym okresie czuje się zawstydzone, gdy zostaje przyłapane na łamaniu reguł oraz boi się zostać odkryte, ponieważ jest przekonane, że inni znają jego myśli i uczynki, przez co czuje się winne nawet wtedy, gdy nikt go na przewinieniu nie przyłapał.

Początkowo dzieci przestrzegają reguł moralnych głównie z obawy przed karą. Z czasem, jeśli rodzice cierpliwie wyjaśniają dziecku istotę różnych ograniczeń i są wyrozumiali, dziecko samo zaczyna przypominać sobie reguły zachowania i się do nich stosować. Ponieważ dzieci nie mają ukształtowanego jeszcze poczucia intencjonalności, nie potrafią zrozumieć, że ktoś może zrobić coś nieumyślnie. Poszkodowane dziecko zazwyczaj uważa, że zachowanie kolegi było celowe i zasługuje na odpowiednią karę. Na tej podstawie dzieci w wieku przedszkolnym wyznają zasadę „ząb za ząb”.

Czas średniego dzieciństwa jest bardzo ważny ze względu na swój przygotowujący do okresu szkolnego charakter. W tym czasie kształtuje się u dziecka gotowość szkolna, która w dużej mierze wpływa na to, jak ono poradzi sobie w początkach swojej edukacji.

Przejawów tej gotowości jest bardzo wiele, możemy sklasyfikować je w trzech obszarach:

  • emocjonalno-motywacyjnym (dziecko panuje nad emocjami, jest samodzielne i zachowuje się adekwatnie do sytuacji),
  • słownikowo-pojęciowym (dziecko ma bogaty zasób słownictwa, potrafi wyciągać wnioski, używa słów adekwatnie, potrafi zwerbalizować swoje myśli),
  • psychomotoryczny (dobra koordynacja wzrokowo-słuchowo-ruchowa, zorientowanie w schemacie ciała, pamięć, zdolność koncentracji, odpowiednia percepcja słuchowa, wzrokowa, artykulacja, sprawność manualna i fizyczna).

Obniżony poziom gotowości szkolnej jest czynnikiem ryzyka niepowodzeń w tej instytucji.

Zakończenie etapu średniego dzieciństwa zwykle upływa pod znakiem kryzysu 6-7. roku życia. Można rozpoznać go po tym, że dziecko zaczyna zachowywać się nieadekwatnie do swojego wieku (na przykład zbyt dziecinnie: błaznuje, kaprysi).

Sensem rozwiązania tego kryzysu jest zróżnicowanie świata wewnętrznego dziecka i zewnętrznego. Dotychczas dziecko wszystkie wewnętrzne przeżycia eksponowało w zachowaniu zewnętrznym. Dziecko, przechodząc pomyślnie kryzys 6-7. roku życia, utraci swoją spontaniczność na rzecz pojawienia się tzw. momentu intelektualnego, który oddziela przeżywany stan emocjonalny od jego zewnętrznego wyrazu.

Teraz dziecko podejmie refleksję nad swoimi uczuciami i w wyniku głębszej analizy podejmie decyzję o takim czy innym zachowaniu. Dzięki temu nauczy się najpierw myśleć, później działać – co jest niezbędne na dalszych etapach rozwoju, na przykład w szkole. Kryzys ten także pomaga dziecku nauczyć się dążyć do konkretnego celu różnymi drogami, dzięki czemu dziecko staje się wytrwałe. W tym okresie samoocena zaczyna się stabilizować i coraz trudniej na nią wpłynąć przypadkowym sytuacjom.

Rozwój w wieku 4-6 lat jest zatem niezwykle intensywny, wielowymiarowy, ale też bardzo ważny dla dalszych losów dziecka. Nasza otwartość, cierpliwość i czujność mogą bardzo pomóc naszemu potomkowi w kształtowaniu swojej niezależnej osobowości, wartości moralnych i zdolności poznawczych, a także realnie wpływać na jego późniejsze sukcesy i porażki w życiu szkolnym. Pamiętajmy o tym i podążajmy z dzieckiem wspierając je i czuwając, by w pełni mogło rozwinąć swoje możliwości.